Punto ii
Był to mój pierwszy samochód. Miał być tani w utrzymaniu, prosty, bez zbędnego wyposażenia coby nie miało się co psuć i miał palić. Tak więc przez dwa lata jeździłem tym włoskim cudem techniki bez wspomagania, absu no w sumie bez żadnego wyposażenia (nawet nie ma wskaźnika temperatury). Zrobiłem nim 27kkm i mam mega mieszane uczucia co do tego samochodu. Z jednej strony go nienawidzę z drugiej strony dalej lubię, jednak cieszę się, że nie muszę już nim jeździć. Drugi raz bym tego nie zrobił,