Model nie określony
Mileage unknown
Escort vii
Totalny trup a nie auto. Nie ma mowy o wyprzedzaniu, hamowaniu, karoserię wcina rdza, że hej - bardzo popularna pianka w progach i dziury w podłodze. Psuje się wszystko co może się zepsuć. Nigdy nie wpakujcie się w Forda a zwłaszcza w Escorta. Jedynie na plus jest układ jezdny, Escortem jeździ się nawet wygodnie, fajnie potrafił przebijać się przez zaspy ale na tym koniec. Zderzaki z pianki, powodzenia w ich naprawie :) Stanowczo odradzam!
Model nie określony
Mileage unknown
Escort vii
Kupiony na pierwsze auto do dojazdu do szkoły. Wtedy było 16-letnie. Pozytywną rzeczą jest silnik i bezawaryjna klimatyzacja. Na minus praktycznie brak podłogi. Duża korozja tam była. Ogólnie jak się dba o takie auto to jest całkiem dobre.
Model nie określony
Mileage unknown
Escort vii
Moje pierwsze auto,przejechalem nim 10 tys km dostalem je w spadku po rodzicach,jedyne co wyminilem to rozrzad z pompa wody i uszczelnilem wyciek z przekladni kierowniczej wyminiajac simeering za cale 50zl. Escort byl samochodem bardzo przestronnym z przodu z tylu zas troche malo miejsca na nogi,w wersji kombi bardzo duzy bagaznik. Denerwujace jest za to brak praktycznych schowkow na butelke,plyty CD badz komorke. Wyposazenie jak na tamte lata bardzo przyzwoite elektryczna regulacja siedzenia
Model nie określony
Mileage unknown
Escort vii
Auto miałem 4 lata i rozstawałem się z bólem. Świetne auto, woziło mnie po Europie, potrafiło zrobić 4000 km w jeden weekend bez problemu. Jedyne minusy to rdza, łożyska szybko się zużywają, łatwo się silnik przegrzewa w korku i ma problemy z jazdą pod góre. Poza tym świetne auto, tanie w utrzymaniu. Przez 4 lata wymieniałem tylko części eksploatacyjne i nie włożyłem w niego nawet 1000 zł. Silnik odpalał od razu nawet jak kiedyś stał 3 tygodnie w zimę nieużywany i pokrywał go już lód i pół
Model nie określony
Mileage unknown
Escort vii
Posiadałem Samochód 2 lata,Był to mój pierwszy samochód.Zrobiłem nim 30 tys.km. Bez problemu,Normalny wkład finansowy typu:amortyzatory,rozrząd,oleje,filtry,łożyska kół,czujnik temperatury czy też swiece zapłonowe.Małym problemem był też VIN pojazdu.Ostatnie 3 cyfry zakryła rdza.Ale 450zł i problem z głowy.Nowy VIN nabity Na kielichu pod maską.Najgorsze w tym aucie było spalanie,Czułem jak bym jeżdził V6.Spalanie na poziomie 11-13l denerwowało,jednak autko się nie psuło.Trudne pytanie na koniec.
Model nie określony
Mileage unknown
Escort vii
To mój pierwszy samochód. Pozostał dalej w rodzinie. Kupiony z salonu przejeździł 20 lat bez problemu (jedyne poważne usterki oprócz elementów eksploatacyjnych to przepustnica i regenerowana maglownica). Mam do auta sentyment, bo w czasach Polonezów i innych Ład (w większości) oraz braku hamulców w głowie na trasie brałem wszystko co się rusza - tak przynajmniej to pamiętam. Zawieszenie świetne jak na klasę (nowa Kia ceed gorzej się trzyma nawierzchni) auta - trochę zbyt często wymieniane
Model nie określony
Mileage unknown
Escort vii
auto miałem parę dni, marzyłem o nim od dzieciaka kiedy to ojciec mial 1.8. Auto było takie jakie zapamiętałem (mimo że kupiłem 1.6) zwinne, dynamiczne, zawieszenie mięciutkie a w moim odczuciu też bardo ładny. Auto jak na tani egzemplarz przystało miało wiele niedociągnięć - wgniotki, pęknięcia, walnięty silniczek krokowy, jakaś dziurka w wydechu i jakość nadwozia z których escorty niechlubnie słyną. Jednak, jeśli miałbym go kupić jeszcze raz to zrobiłbym to - nazwijcie mnie fanatykiem,